Kancelaria w Bytomiu i Zabrzu +48 796 963 066 biuro@adwokat-wojan.pl
Kancelaria Adwokacka Artur Wojan

Zasiedzenie nieruchomości — ile lat i jak to udowodnić

Pas ogrodu za płotem użytkowany od czterdziestu lat, garaż postawiony przez dziadka na cudzej działce, dom bez uregulowanego stanu prawnego. Na Śląsku takich sytuacji jest mnóstwo — i bardzo często da się je zalegalizować.

Zasiedzenie nieruchomości — ile lat i jak to udowodnić

Dwa terminy: dwadzieścia albo trzydzieści lat

Posiadacz samoistny nieruchomości nabywa jej własność, jeżeli posiadał ją nieprzerwanie przez dwadzieścia lat w dobrej wierze albo przez trzydzieści lat w złej wierze. Dobra wiara oznacza usprawiedliwione przekonanie, że przysługuje się prawo własności — na przykład gdy ktoś kupił nieruchomość umową, która okazała się nieważna z powodu braku formy aktu notarialnego. Samo przekonanie, że „nikt się nie upomina", dobrej wiary nie tworzy; w praktyce większość spraw prowadzi się przy założeniu złej wiary i terminu trzydziestoletniego.

Przy stanach ciągnących się od dziesięcioleci trzeba pamiętać, że terminy były kiedyś krótsze i uległy wydłużeniu na początku lat dziewięćdziesiątych. Dla posiadania rozpoczętego dawno temu liczenie bywa więc bardziej złożone, niż wygląda — i czasem wypada korzystniej.

Posiadanie samoistne — to jest sedno sprawy

Zasiedzieć może tylko ten, kto włada rzeczą jak właściciel. Nie wystarczy korzystać — trzeba zachowywać się jak właściciel i być tak postrzeganym przez otoczenie. Nie prowadzi do zasiedzenia posiadanie zależne: najem, dzierżawa, użyczenie, mieszkanie „za zgodą" krewnego. To najczęstsza przyczyna oddalenia wniosku — okazuje się, że ktoś korzystał z gruntu za wiedzą i przyzwoleniem właściciela, a to jest zupełnie coś innego.

Dowodami są zwykle: zeznania świadków, rachunki za media i podatek od nieruchomości, dokumentacja remontów i rozbudowy, zdjęcia z różnych lat, mapy i zdjęcia lotnicze pokazujące przebieg ogrodzenia, korespondencja z urzędami.

Doliczenie czasu poprzednika

Nie trzeba samodzielnie „wysiedzieć" całego okresu. Do swojego posiadania można doliczyć czas posiadania poprzednika — najczęściej rodzica lub dziadka, jeżeli posiadanie przeszło w drodze spadkobrania albo przekazania nieruchomości. Przy nieruchomościach użytkowanych rodzinnie od pokoleń to zwykle klucz do całej sprawy.

Służebność też można zasiedzieć — ale nie każdą

Zasiedzenie służebności gruntowej, na przykład drogi dojazdowej przez sąsiednią działkę, jest możliwe tylko wtedy, gdy polega ona na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia — utwardzonej drogi, mostka, przepustu, rurociągu. Samo przejeżdżanie przez lata po nieutwardzonym gruncie do zasiedzenia nie prowadzi. Terminy są takie same jak przy własności.

Jak wygląda postępowanie

Sprawę prowadzi się w trybie nieprocesowym przed sądem rejonowym właściwym dla miejsca położenia nieruchomości — dla działek w Bytomiu będzie to Sąd Rejonowy w Bytomiu, w Zabrzu Sąd Rejonowy w Zabrzu. Wniosek podlega opłacie stałej w wysokości dwóch tysięcy złotych. Jeżeli właściciel nie jest znany albo nie żyje i nie wiadomo, kto po nim dziedziczy, sąd wzywa zainteresowanych przez ogłoszenie — to wydłuża sprawę o kilka miesięcy.

Postanowienie stwierdzające zasiedzenie ma charakter deklaratoryjny: potwierdza, że własność przeszła już wcześniej, z upływem terminu. Dlatego tak ważne jest precyzyjne wskazanie daty nabycia — od niej zależy między innymi to, kto dokładnie nabył własność, jeśli po drodze ktoś zmarł.

Podatek, o którym łatwo zapomnieć

Nabycie własności przez zasiedzenie podlega podatkowi od spadków i darowizn, liczonemu od wartości nieruchomości. Nie obowiązują tu zwolnienia dla najbliższej rodziny, które znamy ze spadków i darowizn. To realny koszt i warto uwzględnić go w rachunku, zanim sprawa ruszy.

Co przygotować

  • Numer działki i numer księgi wieczystej, jeżeli jest prowadzona
  • Wypis i wyrys z ewidencji gruntów
  • Wszystko, co pokazuje ciągłość władania: rachunki, decyzje podatkowe, pozwolenia, zdjęcia
  • Informacje o poprzednikach — kto i od kiedy korzystał z nieruchomości
  • Dane świadków, najlepiej sąsiadów z długim stażem
  • Wszystko, co wiadomo o właścicielu ujawnionym w dokumentach

Pierwsze spotkanie zwykle wystarcza, żeby powiedzieć, czy sprawa ma szanse i od kiedy realnie liczyłbym termin. Zakres spraw opisuję na stronie o nieruchomościach.

Najczęstsze pytania

Ile lat trzeba, żeby zasiedzieć nieruchomość?

Dwadzieścia lat przy posiadaniu w dobrej wierze i trzydzieści lat przy posiadaniu w złej wierze. Terminy były w przeszłości krótsze, więc przy posiadaniu rozpoczętym dawno temu liczenie bywa korzystniejsze.

Czy najemca albo osoba mieszkająca za zgodą właściciela może zasiedzieć?

Nie. Zasiedzenie wymaga posiadania samoistnego, czyli władania rzeczą jak właściciel. Najem, dzierżawa, użyczenie i korzystanie za przyzwoleniem właściciela to posiadanie zależne, które do zasiedzenia nie prowadzi.

Czy mogę doliczyć lata, przez które z działki korzystał mój ojciec?

Tak. Do swojego okresu posiadania można doliczyć czas posiadania poprzednika, jeżeli posiadanie przeszło na przykład w drodze spadkobrania. Przy nieruchomościach użytkowanych rodzinnie od pokoleń jest to zwykle kluczowe.

Czy można zasiedzieć drogę dojazdową przez sąsiednią działkę?

Tak, ale tylko jeżeli służebność polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia, na przykład utwardzonej drogi czy mostka. Samo przejeżdżanie po gruncie nie wystarczy.

Ile kosztuje wniosek o zasiedzenie?

Opłata sądowa od wniosku jest stała i wynosi dwa tysiące złotych. Do tego dochodzi podatek od spadków i darowizn od wartości nabytej nieruchomości oraz ewentualne koszty opinii biegłego geodety.

Ile trwa taka sprawa?

Zwykle od kilku miesięcy do ponad roku. Najbardziej wydłuża ją konieczność wezwania nieznanych zainteresowanych przez ogłoszenie oraz dowód z opinii biegłego, gdy sporny jest przebieg granic.

Ma Pan/Pani pytanie dotyczące własnej sytuacji?

Proszę zadzwonić lub napisać — powiem, czy i jak mogę pomóc.

Zadzwoń Napisz