Co właściwie się zmienia — i co już się nie zmieniło
Zacznijmy od uporządkowania faktów, bo w mediach zmieszały się dwie różne rzeczy.
Rozwód w urzędzie stanu cywilnego — nie wejdzie w życie. Sejm uchwalił tę ustawę 13 marca 2026 r., Senat ją poparł, ale 30 kwietnia prezydent ją zawetował. Do odrzucenia weta potrzebna jest większość trzech piątych, której w obecnym Sejmie nie ma. Wiele stron internetowych nadal pisze o „rozwodzie w USC od 2027 roku" — to nieaktualna informacja. Rozwód nadal orzeka wyłącznie sąd okręgowy.
Pakiet reformy prawa rodzinnego — to na razie projekt. Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło go 17 czerwca 2026 r. Zakłada m.in. odejście od obowiązkowego orzekania o winie, ustawową definicję pieczy współdzielonej, alimenty natychmiastowe w 7 dni oraz nowe zasady egzekwowania kontaktów z dzieckiem. Projekt musi przejść przez Radę Ministrów, Sejm, Senat i uzyskać podpis prezydenta. Realny termin wejścia w życie to najwcześniej 2027 rok — a po wecie z kwietnia nie ma pewności, w jakim kształcie i czy w ogóle.
Dlaczego czekanie zwykle nie ma sensu
Zdarza się, że klient przychodzi z gotową decyzją o rozwodzie, ale chce ją odłożyć „do nowych przepisów". Rozumiem intencję: skoro ma być prościej i szybciej, po co przechodzić przez obecną procedurę. Z kilku powodów odradzam.
Nie wiadomo, kiedy — ani czy. Reforma jest na etapie rządowym. Nawet przy sprawnym procesie legislacyjnym mówimy o ponad roku. W tym czasie sprawa rozwodowa złożona dziś mogłaby już się zakończyć.
Rozwód bez orzekania o winie istnieje już teraz. Jeśli oboje małżonkowie zgodnie wniosą o zaniechanie orzekania o winie, sąd nie bada, kto odpowiada za rozpad małżeństwa. Taka sprawa w Gliwicach czy Katowicach kończy się często na pierwszej rozprawie. Reforma nie da tu nic, czego nie można uzyskać dziś — pod warunkiem zgody drugiej strony.
Każdy miesiąc zwłoki to realne koszty. Wspólny majątek nadal jest wspólny — dochody, oszczędności, ale i długi zaciągane przez współmałżonka. Alimenty zasądza się co do zasady od dnia wniesienia pozwu, nie wstecz. Kontakty z dziećmi nieuregulowane formalnie stają się z czasem trudniejsze do uregulowania. Jeśli sytuacja w domu jest zła, czekanie jej nie poprawi.
Kiedy orzeczenie o winie ma znaczenie — i dlaczego to argument za działaniem teraz
Jest jedna grupa osób, dla której zapowiadana reforma faktycznie coś zmienia: ci, którym zależy na ustaleniu wyłącznej winy drugiego małżonka. Dziś orzeczenie o winie otwiera drogę do alimentów od byłego małżonka na korzystniejszych zasadach — małżonek wyłącznie winny może zostać zobowiązany do alimentów nawet wtedy, gdy druga strona nie znajduje się w niedostatku. Projekt reformy zmierza do ograniczenia tej instytucji.
Jeżeli więc w Państwa sytuacji wina drugiej strony jest wyraźna i udokumentowana — zdrada, przemoc, porzucenie rodziny, uzależnienie — to przepisy obowiązujące dziś są dla Państwa korzystniejsze niż te projektowane. W takiej sprawie czekanie działa na Państwa niekorzyść.
Alimenty natychmiastowe — co robić do czasu ich wprowadzenia
Projekt zakłada alimenty podstawowe orzekane nakazem w 7 dni, w wysokości powiązanej z minimalnym wynagrodzeniem. Brzmi atrakcyjnie, ale i dziś nie trzeba czekać miesiącami na pieniądze. W sprawie rozwodowej można od razu złożyć wniosek o zabezpieczenie alimentów na czas trwania postępowania. Sąd rozpoznaje go w pierwszej kolejności, zwykle bez rozprawy. To narzędzie, z którego korzystam niemal w każdej sprawie z dziećmi.
Co realnie doradzam
- Jeśli decyzja o rozwodzie zapadła — składamy pozew teraz. Sprawa zgodna zakończy się szybciej, niż reforma wejdzie w życie; sprawa sporna i tak potrwa, więc lepiej, żeby zegar zaczął tykać dziś.
- Jeśli zależy Państwu na orzeczeniu o winie — tym bardziej teraz, bo obecne przepisy są w tym zakresie korzystniejsze.
- Jeśli decyzja jeszcze nie zapadła — to nie jest powód, by ją przyspieszać. Reforma nie zabierze Państwu żadnej możliwości, którą mają dziś, poza wspomnianą kwestią winy.
- Jeśli chcą Państwo uregulować alimenty lub kontakty bez rozwodu — te sprawy toczą się przed sądem rejonowym w Bytomiu lub Zabrzu i można je prowadzić niezależnie.
Śledzę prace nad reformą na bieżąco. Gdy projekt trafi do Sejmu i nabierze konkretnego kształtu, opiszę tu, co z tego wynika dla osób w trakcie sprawy — bo przepisy przejściowe będą wtedy najważniejszym pytaniem.
